Masz wrażenie, że coraz mniej inwestycji jest faktycznie bezpiecznych i odpornych na wahania rynkowe? Ma to szczególne znaczenie, gdy gospodarka zaczyna zwalniać. Inwestorów szukających „bezpiecznej przystani” dla swoich oszczędności coraz częściej interesują sektory i spółki defensywne – te obszary gospodarki, w których popyt nie znika tylko dlatego, że PKB rośnie wolniej. Jednym z najczęściej wskazywanych przykładów jest ochrona zdrowia. Dowiedz się więcej.
Czym są sektory defensywne i dlaczego warto w nie inwestować?
Sektory defensywne to gałęzie gospodarki dostarczające produkty i usługi pierwszej potrzeby, z których konsumenci oraz państwo nie rezygnują nawet w okresie spowolnienia czy inflacji. Dzięki temu są one odporne na cykle koniunkturalne. Do grupy spółek defensywnych zwykle zalicza się podmioty działające w sektorach takich jak:
- ochrona zdrowia,
- podstawowe dobra konsumpcyjne, np. żywność czy środki higieniczne,
- dostawy energii, wody i innych podstawowych mediów,
- wybrane usługi telekomunikacyjne.
Sektor ochrony zdrowia jest wzorcowym przykładem sektora defensywnego. Potrzeby medyczne nie znikają wraz ze spadkiem tempa wzrostu gospodarczego. Mówiąc najprościej – ludzie nadal potrzebują konsultacji lekarskich, badań, zabiegów czy leków. Co więcej, finansowanie tych obszarów jest w znacznej mierze zapewnione systemowo. Dlatego właśnie inwestowanie w sektory defensywne, takie jak ochrona zdrowia i medycyna, wiąże się z niższym poziomem ryzyka. I choć niektóre segmenty ochrony zdrowia mogą reagować na kryzys, branża jako całość jest zdecydowanie bardziej odporna niż wiele innych. Następstwa zależą między innymi od regulacji, sposobu finansowania oraz rodzaju świadczonych usług.
Powód 1. – Popyt na usługi medyczne jest niezależny od sytuacji gospodarczej
Gdy gospodarka zwalnia, konsumenci mogą ograniczać zakupy, a firmy redukować inwestycje. Rynek nieruchomości może wyhamować, a kursy spółek mogą gwałtownie zmieniać się pod wpływem oczekiwań inwestorów. Jednak zapotrzebowanie na diagnostykę i leczenie praktycznie się nie zmienia. Oczywiście część świadczeń planowych, prywatnych lub uznaniowych może reagować na sytuację gospodarstw domowych. Nie można więc powiedzieć, że cała ochrona zdrowia jest całkowicie oderwana od cyklu koniunkturalnego. Jednak podstawowe potrzeby zdrowotne nadal muszą być zaspokajane w takim samym (lub choćby w zbliżonym) stopniu. Zdrowie jest dobrem pierwszej potrzeby. W związku z tym przewidywalność przepływów finansowym w tym sektorze pozostaje na bardzo wysokim poziomie, nawet podczas kryzysu.
Przeczytaj również: Minimalizacja ryzyka inwestycyjnego – jak stabilność sektora medycznego potęguje szanse na zysk?
Powód 2. – Publiczny płatnik jako gwarancja stabilności
Stabilność sektora ochrony zdrowia jest szczególnie duża w państwach takich jak np. Polska, gdzie większość wydatków na świadczenia zdrowotne jest finansowana ze środków publicznych, przede wszystkim za pośrednictwem NFZ.
Podstawą udzielania świadczeń finansowanych ze środków publicznych jest umowa pomiędzy świadczeniodawcą a Funduszem. Dzięki temu duża część rynku medycznego jest osadzona w systemie publicznego finansowania.
To istotna różnica w porównaniu z branżami, w których przedsiębiorstwo jest zależne głównie od bieżącej siły nabywczej klienta. Dzięki temu kapitał jest izolowany od zawirowań, które dotykają sektora komercyjnego.
Powód 3. – Demografia, czyli trend, którego nie da się „przeczekać”
Według wstępnych danych GUS na koniec 2025 r. ok. 9 mln osób znajdowało się w wieku poprodukcyjnym, co stanowiło 24,2% całej populacji. Dla porównania w 2000 r. było to niecałe 15%. Według prognoz ten trend ma tylko się pogłębiać. Dla sektora medycznego oznacza to znacznie większe obciążenie.
Starzejące się społeczeństwo potrzebuje więcej świadczeń zdrowotnych, bardziej zaawansowanej diagnostyki, leczenia chorób przewlekłych, rehabilitacji, opieki długoterminowej oraz nowoczesnego sprzętu medycznego. Konieczne będzie więc stabilne finansowanie tego sektora zapewniane przez państwo.

Faktoring medyczny: defensywność sektora ochrony zdrowia jako fundament obniżający ryzyko inwestycji
To, że sektor jest defensywny, nie oznacza, że każda inwestycja z nim związana ma taki charakter. Jednak faktoring medyczny dobrze wpisuje się w tę kategorię.
W uproszczeniu faktoring można opisać jako zamianę oczekiwanej płatności na wcześniejszy dostęp do gotówki. W sektorze ochrony zdrowia schemat najczęściej wygląda następująco:
- prywatna firma wystawia fakturę za zrealizowane zlecenie (np. dostawę sprzętu medycznego) z odroczonym terminem płatności placówce ochrony zdrowia;
- placówka czeka na środki z NFZ, aby móc uregulować fakturę;
- dostawca nie chce czekać na uregulowanie należności, więc zwraca się do firmy faktoringowej (faktora) – dzięki temu otrzymuje gotówkę od razu;
- faktor finansuje należność, a następnie odzyskuje środki zgodnie z warunkami transakcji.
Dla placówki medycznej oznacza to poprawę płynności, a dla dostawcy – natychmiastowy dostęp do kapitału obrotowego. Co kluczowe, w tym modelu płatność jest ostatecznie regulowana ze środków pochodzących z kontraktu z NFZ, co zapewnia wysoki poziom stabilności całej transakcji.
Jak ten mechanizm przekłada się na inwestora EndoFund?
Inwestor nie musi samodzielnie wyszukiwać dostawców ani weryfikować pojedynczych faktur. Powierza kapitał spółce EndoFund, która przeznacza te środki na budowę zdywersyfikowanego portfela opisanych wyżej wierzytelności. W zamian inwestor uzyskuje przewidywalną stopę zwrotu zabezpieczoną wekslem inwestycyjnym, czerpiąc zyski ze stabilności sektora publicznego bez angażowania własnego czasu.
Właśnie taki – w pełni pasywny, ustrukturyzowany i oparty na twardych należnościach medycznych – model inwestowania oferuje EndoFund.
Czy inwestowanie w akcje firm z branży medycznej daje taki sam efekt?
Branża medyczna jest wysoce odporna na kryzysy, ale komercyjne firmy notowane na giełdzie działają na rynkach kapitałowych i podlegają ich wahaniom. Nie są wolne od wpływu inwestorów i innych zewnętrznych czynników. Wartość firmy działającej w sektorze ochrony zdrowia może spaść, nawet jeśli popyt na usługi medyczne i leki cały czas utrzymuje się na stałym poziomie. Dlatego nie można powiedzieć, że wszystkie firmy działające w tej branży to spółki defensywne, ani że inwestowanie w ich akcje wiąże się z mniejszym ryzykiem.
W przypadku inwestycji opartej na finansowaniu należności mechanizm jest zupełnie inny. Nie kupujesz udziału w wartości rynkowej konkretnej firmy medycznej. Interesują Cię przede wszystkim: przepływ wynikający z finansowanej wierzytelności, warunki umowy inwestycyjnej oraz zdolność podmiotu odpowiedzialnego za inwestycję do prawidłowego zarządzania portfelem.
EndoFund działa w ramach Phoenix Global Innovations ASI S.A. – jest to Alternatywna Spółka Inwestycyjna, czyli podmiot podlegający regulacjom Ustawy o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi oraz nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Spółka realizuje faktoring i w sposób profesjonalny zarządza ryzykiem inwestycji, m.in. poprzez:
- selekcję kontrahentów,
- kontrolę płynności,
- odpowiednią dywersyfikację portfela faktur.
Dzięki temu EndoFund w sposób ciągły ogranicza ryzyko po stronie inwestora. To właśnie profesjonalizm oraz procedury prawne stosowane przez podmiot zarządzający ASI decydują o tym, że kapitał jest zarządzany w sposób odpowiedzialny i ustrukturyzowany. Dowiedz się więcej: Inwestowanie przez ASI – jak struktura Alternatywnej Spółki Inwestycyjnej zwiększa bezpieczeństwo kapitału?
Interesuje Cię inwestowanie w sektory defensywne? Chcesz zabezpieczyć swój kapitał przed inflacją i zadbać o przyszłość finansową w niepewnym świecie? Dowiedz się, jak weryfikujemy i zabezpieczamy portfel faktoringowy w EndoFund – porozmawiaj z naszym ekspertem o możliwościach inwestowania w faktoring medyczny.
Bibliografia: